Jestem koszmarną, samolubną egoistką. Chciałabym czasu. Czasu z Tobą.
To mnie boli. Nie radzę sobie z tym. Trzeba było nie być takim wspaniałym człowiekiem. Nie przywiązałabym się tak bardzo, nie byłoby problemu.
There's no earthly way of knowing what was in your heart when it stopped going. The whole world shook. A storm was blowing through you.
Najdroższa Lauro,Nie mam nawet pewności, że przeczytasz ten list. To już rok. Trzysta sześćdziesiąt pięć dni odkąd widziałem Cię po raz ostatni. Miałaś wtedy na sobie tę prostą, jedwabną sukienkę w kolorze szmaragdu, która tak cudownie podkreślała Twoje oczy. Płakałaś. Całe Twoje policzki były zalane łzami a oczy nie były już jasno zielone a granatowe.Chciałbym, żebyś mi wybaczyła. Mimo wszystko.
Błagam Cię o wybaczenie.
WillTe kilka słów, te kilka zdań tak nieporadnie napisanych jego ręką. Tak przesłodzone. Tak jakby nic się nie stało a jakby ten list miał wszystko załatwić. Czy istnieją granice wybaczania? Czy po tym wszystkim można tak po prostu napisać list? Pożółkły kawałek papieru leżał na kolanach Laury i ciążył jej niemiłosiernie, mimo że właściwie nic nie ważył.
Czas jest bezwzględny dla wszystkich bez wyjątku i po równo traktujący każdego. Płynie swoim trybem, stale ustalonym tempem. Sekundy, minuty...